Bąbelkowy zawrót głowy, Cukierkowa księżniczka i Perełkowa kąpiel, czyli – SPA dla dzieci

O ile jeszcze do niedawna nowością były miejsca w salonach kosmetycznych, gdzie dzieci mogły poczekać na poddających się zabiegom rodziców, dziś do SPA możemy zabrać już samo dziecko.

dziewczynka maluje mamie paznokcie


Podziel się na


Jeśli hasło „SPA dla dzieci” wydaje się wam jeszcze wymysłem jakiegoś szalonego właściciela nadmorskiego kurortu, wystarczy wpisać je w internetową wyszukiwarkę, by przekonać się, że takich „szaleńców” – jest całkiem sporo. Więcej nawet – można już chyba zaryzykować stwierdzenie, że to brak SPA dla najmłodszych w ofercie własnego ośrodka będzie niedługo czymś szalonym…

Manicure poproszę

Przyjrzyjmy się na początek ofercie, jaką salony SPA proponują swoim najmłodszym klientom. Wśród zabiegów dla dzieci znajdziemy m.in.: masaże – zarówno tradycyjne, jak i twarzy, stóp czy dłoni, relaksujące kąpiele, maski na ciało, delikatne peelingi czy specjalne dziecięce manicure i pedicure. Już same nazwy zabiegów kuszą: Bąbelkowy zawrót głowy, Perełkowa kąpiel, Relaksacyjny masaż twarzy na ciepłej czekoladzie, Masaż dłoni na sorbecie ananasowym, Tęczowe paluszki, Masaż kokosowy z podjadaniem, Relaksacyjny masaż stóp na olejku z owoców leśnych czy chociażby – Cukierkowa

Księżniczka…

A wszystko to w atmosferze bajek, rymowanek, piosenek, przy smaku owocowych shake’ów i pysznie nadzianych czekoladek. Wiek, jaki upoważnia maluchy do czerpania przyjemności z pielęgnacji ciała różni się w zależności od placówki – czasami dolną granicą jest 6 lat, a czasami – już 3-latki mogą w pełni oddać się zmysłowemu relaksowi. A jeśli chodzi o koszty to – wbrew podejrzeniom, są one niższe od ceny, jaką muszą zapłacić za zabiegi rodzice. Trudno się jednak dziwić. Przyzwyczajone do relaksacyjnych masaży dzieciaki w przyszłości raczej z nich nie zrezygnują – wówczas zapewne zadbają o kieszenie właścicieli kurortów.
dziewczynka z lakierem do paznokci w dłoniach

Z czyjej potrzeby?

Nietrudno się domyślić, że w przeważającej większości klientami dziecięcego SPA są maluchy, których rodzice sami korzystają z podobnych przyjemności – salony dla najmłodszych są zwykle zlokalizowane tuż obok tych dla dorosłych. Dzięki temu, potrzebujący relaksu rodzice mogą w pełni oddać się własnym przyjemnościom, bez obawy o to, co dzieje się z ich dzieckiem. Pozbywają się nie tylko problemu, jak zorganizować opiekę nad pociechą, ale i wyrzutów sumienia, że – zamiast się nią zajmować, myślą o własnych przyjemnościach.

Oczywiście organizatorzy tego rodzaju rozrywki dla dzieci zapewniają w pierwszej kolejności o walorach zdrowotnych zabiegów, ale tutaj – można by polemizować. Bo o ile masaż ciała może mieć faktycznie korzystne dla zdrowia skutki, to słysząc o masażu jogurtem o smaku lodów truskawkowych odnosimy wrażenie, że smakołyk ten powinien raczej trafić do miski dziecka, niż na jego plecy.

O czym należy pamiętać?

Oczywiście każdy rodzic ma prawo samodzielnie decydować o tym, w jaki sposób wychowuje swoje dziecko i jakie rozrywki mu zapewnia. Jedni proponują bajkę o Kopciuszku, inni – Cinderella Pedicure. Zanim jednak oddamy się zmysłowym przyjemnościom, patrząc jak dziecko zatapia się w gorącej czekoladzie, pamiętajmy o tym, by zadbać o jego bezpieczeństwo. Dzieci – w przeciwieństwie do dorosłych, nie są jeszcze przygotowane na niektóre kosmetyczne zabiegi. Weźmy na przykład malowanie paznokci. Z pozoru nic wielkiego, a tymczasem – w małej kolorowej buteleczce zawartych jest wiele szkodliwych związków chemicznych, wnikających do organizmu za pośrednictwem skóry, paznokci, układu oddechowego, a nawet – pokarmowego! Zauważmy, że dzieci mają tendencję do wkładania rączek do ust, a takie składniki, jak chociażby formaldehyd czy metakrylan metylu mogą być dla nich naprawdę groźne.

A teraz zapraszamy do sauny. Czy wiemy o tym, że małe dzieci nie powinny przebywać w temperaturach wyższych niż 70 st. C.? To właśnie dlatego suche sauny w ogóle nie są w ich przypadku wskazane (parowe też nie, ale na pewno będą bezpieczniejszą alternatywą). Dziecko nie powinno wchodzić do kabiny nagie, ponieważ jego skóra jest znacznie wrażliwsza od skóry dorosłego – szybciej może ulec poparzeniu. Zamiast jednak owijać je w kostium kąpielowy wykonany ze sztucznych materiałów, lepiej wyposażyć je w ręcznik. Czas pierwszego pobytu w saunie nie powinien przekraczać 60 sekund, a zaraz po wyjściu dziecko powinno zostać schłodzone letnią wodą. Maksymalny czas jego pobytu w saunie to 6 minut. I co najważniejsze: dzieci w wieku poniżej trzech lat w ogóle nie powinny mieć do niej wstępu, a korzystać z niej w podobny do dorosłych sposób mogą zacząć najwcześniej po 10 roku życia. Rozsądniejsza wersja mówi, że po 16. Roku, podkreślmy, nie miesiącu życia…