Barbie w wersji zombie!

Witajcie w świecie, gdzie potwory istnieją i umieją tak dobrze wtopić się w tłum, że ludzie nie potrafią ich rozpoznać… do czasu aż zobaczą kolor ich skóry, czy śruby wystające z szyi. Oto jest miasteczko Salem w stanie Oregon…

lalka


Podziel się na


Piątkowy wieczór

Mamo, Natalka miała dziś w szkole fajną nową lalkę. Kupisz mi taką?– pyta moja sześcioletnia córka.
Zależy, ile kosztuje – odpowiadam.
Jakieś 10 zł– Alicja rzuca nonszalancko, chcąc podkreślić niewielką cenę lalki.
Jutro pojedziemy na zakupy, to pokażesz mi tą lalkę.
No, może 20zł. Jakoś tak – poprawia się.

lalka

Sobota, centrum handlowe

99 zł – zapomnij!- mówię do córki, zerkając na cenę z opakowania lalki. Dopiero po chwili mój wzrok przyciąga twarz lalki. Na pierwszy rzut oka wyglądała jak kolejna lalka Barbie. Dopiero po chwili zobaczyłam, że z krwawoczerwonych ust lalki wystają dwa wampirze zęby! Biorę kolejną lalkę koloru trupio szarego z dużą blizną na twarzy i kolczykami w kształcie trupich czaszek, potem następną przypominającą wilkołaka! Patrzę na firmę produkującą te paskudztwa, chcąc sprawdzić, czy aby na pewno są to lalki dla dzieci i widzę znaną markę Matel.

Nie kupimy tych lalek – odpowiadam stanowczym tonem.
To może na urodziny, albo Mikołajki?– Alicja łatwo się nie poddaje.
Nie kupimy jej ani dziś, ani na urodziny, ani żadne inne święto. To nie są lalki dla dzieci!– mój głos staje się donośniejszy.
Przecież Natalka ma taką lalkę, ja też chcę!-córka gładko wchodzi w moją wojnę na głosy.

Wracamy do domu bez lalki. Alicja jest zła, smutna, rozczarowana. Ja jestem w szoku. Wiem, że czasy się zmieniają, dzieci wcześniej dojrzewają, ale żeby kupować sześciolatce lalkę zombie?!

Postanawiam dowiedzieć się czegoś więcej o upragnionych lalkach mojej córki. Siadamy przed komputerem i googluje pod dyktando Alicji „monster high”. Wewnątrz mnie tli się cicha nadzieja, że może to tylko ja dopatruję się podobieństwa tych lalek do żywych trupów. Niestety opis bohaterów powala mnie na łopatki: GhouliaYelps – córka Zombie, Draculaura jest córką hrabiego Draculi, Lagoona Bluejest córką potwora morskiego, Clawdeen Wolf -córka Wilkołaka, Frankie Stein jest córką Frankensteina.

Pomimo wielu pozytywnych recenzji, pochwał i zachwytów nad książką „Monster High” Lisi Harrison (na postawie której stworzono film i serię potwornych lalek), nie potrafię przekonać się do zakupu moim córkom lalki o wyglądzie seksownego krwiopijczego potwora lub żywego trupa.

A Wy co o tym sądzicie?