Dieta w podróży, czyli co dziecko będzie jadło podczas wyjazdu na wycieczkę

Podczas wakacyjnych wyjazdów często pozwalamy naszym dzieciom na więcej. Jednak wakacje od zdrowej diety nie są w tym czasie konieczne! Jakie przekąski warto ze sobą zabrać?

dziecko i mama pakują się na wakacje


Podziel się na


To oczywiste, że podczas pobytu w nowym miejscu kusi nas możliwość spróbowania miejscowych specjałów. Warto jednak pamiętać, że żołądek małego dziecka jest znacznie bardziej wrażliwy, niż dorosłego człowieka. Jakie więc przekąski przygotować? Podpowiadamy! 

Posiłki stałe

Nie najlepszym pomysłem jest wprowadzanie do jego diety znacznych modyfikacji właśnie w czasie pobytu poza domem. O ile dla nas miejscowe menu stanowi swego rodzaju atrakcję, dziecko do rodzaju i pochodzenia spożywanych pokarmów nie przykłada szczególnej uwagi – muszą mu po prostu smakować. Dobrym pomysłem jest więc zabranie ze sobą gotowych, sprawdzonych posiłków, np. gotowych dań w słoiczkach – zupek, przecierów, musów. Te zamknięte fabrycznie można przechowywać w temperaturze pokojowej (nie należy narażać ich na kontakt ze słońcem), a te otwarte należy wstawić do lodówki i spożyć w przeciągu maksymalnie 48 godzin. Jeśli nie ma takiej możliwości, resztę dania należy wyrzucić, ponieważ w czasie jedzenia wraz z łyżeczką do słoiczka mogła dostać się ślina dziecka, a to przyspiesza proces psucia się posiłku. Danie podgrzewamy w kąpieli wodnej, a jeśli nie mamy takiej możliwości – w podgrzewaczu samochodowym.

dziecko i mama pakują się na wakacje

Kleiki i kaszki ryżowe pakowane w torebki także są stosunkowo łatwe do przyrządzenia (porcję kleiku lub kaszki wsypujemy do ciepłej, przegotowanej wody , którą możemy mieć ze sobą w butelce przewożonej w termoopakowaniu lub termosie) i przechowywania (trzymamy je w suchym i ciemnym miejscu, ale nie wkładamy do lodówki, ponieważ szybko chłoną wilgoć). Możemy też zaopatrzyć się w kaszki i deserki w postaci płynnej – gotowe do spożycia prosto z opakowania. Jeśli dziecko jest starsze warto sprawdzić, czy w danej restauracji nie ma osobnego menu dla dzieci, a w przypadku jego braku – wybrać posiłek jak najprostszy i oparty na składnikach, które znajdują się już w diecie dziecka.

Posiłki w czasie jazdy

W czasie jazdy dzieci głodnieją szybciej. Warto więc przed wyjazdem przygotować domowe kanapki, które zastąpią wizytę w przydrożnym fast-foodzie. Często to właśnie widok tego rodzaju punktu wyzwala w dziecku poczucie głodu (lub raczej jego wrażenie…). Jeśli zaspokoimy je pyszną kanapką, wizyta w McDonaldzie na chwilę wypadanie z pierwszego planu. W takim jednak wypadku warto zaopatrzyć się w przenośną lodówkę turystyczną bądź torbę termiczną – przydają się także do przewożenia innych produktów. Do przechowywania produktów żywnościowych lepiej zastosować szklane niż plastikowe pojemniki – skuteczniej chronią posiłki przed bakteriami.

Dobrym pomysłem na drugie śniadanie w czasie jazdy są kanapeczki z chrupkiego pieczywa, bułeczki domowej roboty, rogaliki czy muffinki. Opakowane w specjalne papierki nie robią szczególnej szkody w samochodzie, są smaczne i nie psują się szybko.

Do przechowywania produktów żywnościowych lepiej zastosować szklane niż plastikowe pojemniki – skuteczniej chronią posiłki przed bakteriami.

mama pakuje się na wakacje

Przekąski

Dobrym pomysłem jest zabranie w podróż owoców. Zamiast jednak przewozić je w całości – a potem w pośpiechu szukać ściereczek, by doprowadzić samochód do porządku – najlepiej od razu pokroić je w kawałeczki (jabłka, gruszki) bądź zastąpić tymi małymi (ale bez pestek!) – winogrona, mandarynki, borówki, truskawki. Dla urozmaicenia można też zabrać ze sobą warzywa – rzodkiewki czy pokrojoną w słupki marchewkę.

Do torby można oczywiście wrzucić przekąski – ale tylko te zdrowe, jak wafle ryżowe, ciasteczka zbożowe, chrupki kukurydziane, batoniki musli, crunchy, herbatniki, sucharki, biszkopty czy suszone owoce. Długo pozostają świeże, szybko zaspokajają głód, nie brudzą, a co najważniejsze – zajmują ręce i uwagę dziecka. Z czekoladowych przekąsek (batoniki, ciasteczka) lepiej zrezygnować, bo szybko się topią, a głód zaspokajają jedynie na chwilę (rzecz jasna podczas górskich wojaży tabliczka czekolady będzie wskazana). Nie zabierajmy też słodkich cukierków, żelków czy drożdżówek.

W samochodzie zabraknąć nie może także wody mineralnej, która szybko gasi pragnienie, jest zdrowa i niekaloryczna. Jeśli przyrządzamy dziecku gotową herbatkę w termosie, nie dosładzajmy jej mocno, a owocowy sok – rozcieńczmy z wodą. Jeśli zaś w trakcie podróży skusimy się na to, by kupić malcowi sok w butelce, nie przechowujmy go zbyt długo, a przed kolejnym podaniem sprawdźmy, czy aby się nie sfermentował.