„Drinkowanie” na dobranoc

Powiedzenie, że „wszystko jest dla ludzi” to święta prawda, jednak tylko uzupełnione o kolejne : „co za dużo, to niezdrowo”. W kontekście alkoholu obydwa nabierają szczególnego znaczenia.



Podziel się na


Bo gdzie jest cienka granica pomiędzy zwyczajową lampką wina przed snem lub do kolacji, a początkiem uzależnienia? Jak odróżnić niegroźne przyzwyczajenia od poważniejszego kłopotu? Niestety, często przejście od jednego etapu do kolejnego dokonuje się niepostrzeżenie.

Alkohol to nie grzech

Alkohol to używka. To słowo ma bardzo negatywne konotacje, jednak alkohol alkoholowi nierówny. Co innego wypijać co wieczór pięć drinków na wódce, a co innego lampkę wina. Fakt, że kobieta codziennie pozwala sobie na dawkę alkoholu to jeszcze nie powód do paniki. Wszystko zależy do tego jakiego alkoholu i jakiej wielkości jest ta dawka.

Czerwone wino ma udowodnione właściwości odchudzające, wpływa także pozytywnie na układ krążenia i serce. To nie grzech raczyć się nim do posiłków. Wypicie od czasu do czasu butelki piwa, czy słodkiego likieru wieczorem nie musi niepokoić. Tym, co powinno włączyć w głowie dzwonek ostrzegawczy jest ilość połączona z częstością spożywania alkoholu. Kiedy lampka zmienia się w pół butelki, a puszka w pięć…

Mama ma kłopoty?

Alkoholizm to duże słowo. Niestety, rzeczywistość pokazuje, że bardzo wiele osób ma z nim problem. Jednak kiedy kobieta zaczyna pić więcej niż zwykle to nie zawsze musi oznaczać uzależnienie. Może po prostu przechodzi ciężki okres, a alkohol pomaga jej się wyluzować. Jednak gdy taki stan się przeciąga, a ilość wypijanych procentów nie maleje, a nawet się zwiększa, należy zastanowić się – czy to już nie prosta droga do uzależnienia.

Alkoholizm kobiet

Niestety, wśród kobiet problem alkoholizmu narasta. Co gorsza, w ich przypadku to uzależnienie trudniej wyleczyć. Kobiety częściej niż mężczyźni piją w ukryciu, wstydzą się nałogu. Dlatego nierzadko otoczenie nie zauważa przez dłuższy czas problemu. Niestety, panie muszą same „uchwycić” ten moment przejścia od przyjemności do czegoś poważniejszego.

Kiedy już tylko alkohol poprawia nastrój, a sięganie po niego przynosi ulgę w codziennych problemach – zaczyna robić się niebezpiecznie. Kobieca fizjologia ma niestety wpływ na skłonność do alkoholu. Chodzi o wahania hormonów oraz słabszy niż u mężczyzn metabolizm alkoholu. Przykładowo, po wypiciu tej samej ilości u kobiety stężenie alkoholu we krwi jest o 40% większe niż u mężczyzny. Jeszcze większe spowolnienie metabolizmu alkoholu powoduje przyjmowanie doustnej antykoncepcji. Dodatkowo, panie o wiele szybciej upijają się w fazie przedmiesiączkowej.

Czynniki ryzyka

Wśród czynników, które zwiększają ryzyko wpadnięcia w nałóg można wymienić m.in. trudne przeżycia psychiczne. Wejście w nowe role, np. matki, pociąga za sobą zwiększoną presję i odpowiedzialność, a co za tym idzie – stres. Samotność, poczucie wyobcowania, niezrozumienia, stany depresyjne, nadmierne oczekiwania wobec siebie – wszystkie te przeżycia mogą być przyczyną sięgnięcia po „ukojenie”, jakie daje alkohol.

Ważnym źródłem problemów może się stać także niestabilny związek partnerski. Niestety, wśród czynników zwiększających prawdopodobieństwo uzależnienia wymienia się także macierzyństwo i stres związany z urodzeniem pierwszego dziecka, a także depresję poporodową.

Jak pomóc?

Na szczęście system pomocy osobom uzależnionym od alkoholu jest niezwykle rozbudowany. Z łatwością można znaleźć telefony zaufania, poradnie, grupy wsparcia lub terapeutów zajmujących się tym problemem. Bardzo ważna w procesie wychodzenia z uzależnienia (lub jeszcze przy zapobieganiu mu) jest rodzina, w której kobieta może znaleźć wsparcie. Szczególnie partner powinien być w tym okresie opoką, a nawet motorem i inicjatorem zmian. Samotne wychodzenie z uzależnienia jest bowiem bardzo trudne.