Lalki reborn – szał na sztuczne dzieci

Ostatnio pojawiła się niezwykła moda na „sztuczne dzieci”. Czym jest to zjawisko – laki reborn?

lalki jak prawdziwe dziecko reborn


Podziel się na


„Paczka z moją nową córeczką dotarła już do domu. Mała jest urocza i wspaniała. Ma piękną poduszeczkę i słodkie zabawki. Jestem Ci bardzo wdzięczna. Nie wiem tylko, kiedy wyślę Ci jej pierwsze zdjęcie z nowego domu, bo jak na razie nie umiem obsługiwać aparatu cyfrowego”. Czy chodzi o adopcję, czy może o handel dziećmi? Wydaje się, że jest to mieszanka obu tych kwestii…

Lalki jak prawdziwe dziecko reborn

Lalki typu reborn to niezwykłe dzieła sztuki, które z zadziwiającą dokładnością naśladują wygląd prawdziwych niemowląt – od kilkudniowych po kilkumiesięczne, włącznie z wersjami przedstawiającymi wcześniaki. Każda lalka jest tworzona ręcznie z materiałów starannie dobranych, aby jak najwierniej imitować wygląd i dotyk prawdziwego dziecka. Kluczowym założeniem rebornu jest przekształcenie winylowego prototypu w dzieło, które swoją prezentacją i wykonaniem sprawia wrażenie „żywego” dziecka. W dotyku lalki te przypominają skórę niemowlęcia, posiadają delikatne włoski i rzęsy indywidualnie osadzone w skórze głowy. Na ich winylowej skórze widoczne są drobne fałdki, żyłki i przebarwienia, a paznokcie malowane są specjalnym żelem, by uzyskać efekt trójwymiarowości.

Co więcej, te sztuczne dzieci mogą być ulepszone na życzenie klienta przez dodanie różnych mechanizmów, które czynią je jeszcze bardziej podobnymi do prawdziwych dzieci. Podobnie jak żywe maluchy, mogą otwierać i zamykać oczy, a nawet „oddychać” – mają otwarte nozdrza, przez które przepływa powietrze. Przyłożenie ucha do brzucha lalki pozwala usłyszeć symulację bicia serca i poczuć ciepło małego ciała. Mimo że lalki reborn wyglądają jak prawdziwe dzieci, nigdy nimi nie będą – nie płaczą, nie chorują, nie wymagają ciągłej opieki i co najważniejsze – nigdy nie dorosną. Zawsze pozostaną urocze, małe i idealnie pasujące do „maminego” nosidełka.

lalka reborn

Tajemniczy świat lalki reborn

Temat lalk „reborn”, choć jeszcze niezbyt popularny, wzbudza zainteresowanie. Te niezwykłe lale nie są dostępne w tradycyjnych sklepach, a zazwyczaj są oferowane przez miejscowych artystów na aukcjach online lub importowane, głównie z USA. Ceny tych wyjątkowych lalek wahają się od 900 do 1500 zł. Wysyłane są do nowych „opiekunów” w specjalnie przygotowanych paczkach. Kupując reborn, klient otrzymuje nie tylko samą lalkę, ale również kompletny zestaw dla niemowlaka. Na przykład „Zosia” zostanie dostarczona do nowego domu z zestawem ubrań, magnetycznym smoczkiem, opaską, pieluszką, kocykiem, ulubioną zabawką, symulowaną pępowiną, opaską z datą urodzenia i certyfikatem autentyczności.

Sprzedawcy opisują te lalki w sposób, który sprawia, że wydają się one być prawdziwymi dziećmi. W Wielkiej Brytanii nawet stworzono specjalne nazewnictwo, które odnosi się do całego procesu: artystka tworząca lalkę to „jej mama”, dzień zakończenia pracy to „narodziny”, miejsce produkcji to „żłobek”, a zakup to „adopcja”. Co więcej, każda lalka otrzymuje swoje imię od artystki, która ją stworzyła. Czy to kontrowersyjne, przerażające, piękne, czy może wręcz zachęcające do zakupu? To zależy od indywidualnej perspektywy.

Lalka reborn – pomysł na terapię?

Zastanawiające jest, po co komu lalki reborn od producentów takich jak Roma z „Realbabydolls Nursery”. Według ich ogłoszeń, te sztuczne dzieci są głównie dedykowane kolekcjonerom. Często zdarza się, że rodzice czy dziadkowie kupują je dla swoich pociech, jednak producenci zaznaczają, że są to dzieła sztuki, nie zabawki dla najmłodszych. Jeśli nie są one przeznaczone do zabawy dla małych dziewczynek, a nie każdy, kto je kupuje jest kolekcjonerem, to jakie inne motywy mogą kierować nabywcami? Wydaje się, że powodów do nabycia „rebornów” jest wiele.

Dyskusje o lalkach reborn są intensywne na wielu forach internetowych dla kobiet. Użytkowniczki tych forów wymieniają się opiniami, że te lalki mogą pełnić funkcję terapeutyczną dla osób, które doświadczyły utraty dziecka, np. przez poronienie lub krótko po urodzeniu. Najwięcej kontrowersji wzbudza fakt, że wielu producentów z USA oferuje na życzenie klientów stworzenie winylowej repliki zmarłego niemowlęcia. Na forach użytkowniczki są podzielone w swoich opiniach na ten temat.

„To straszne moje dzieciątko urodziło się w ósmym tygodniu ciąży martwe – ta lalka przypomina martwe dzieci – horror„ – pisze Anna 1008.

„Moim zdaniem, to wybór pary, która straciła dziecko. Osobiście nie widzę nic złego w tych lalkach, jeśli komuś pomagają, to dlaczego nie mieliby ich kupować„ – odpowiada na post bezimiennanadin.

lalka reborn dla dorosłych

Alternatywa dla macierzyństwa

Internauci odkryli kolejne zastosowanie lalki „reborn”: pomagają one kobietom, które pragną, lecz nie mogą zostać matkami, zaakceptować prawdopodobieństwo, że nigdy nie doświadczą macierzyństwa. Często zdarza się także, że matki zamawiają u artystów kopie swoich dzieci, które już dorosły, mając trudności z akceptacją tej zmiany. Właśnie to, że traktuje się te sztuczne niemowlęta jak prawdziwe, wywołuje najwięcej kontrowersji. Eksperci z dziedziny psychologii alarmują, że nawet najbardziej realistyczna lalka nie zastąpi żywego dziecka. Długotrwałe podtrzymywanie takiej iluzji może prowadzić do poważnych problemów emocjonalnych i psychicznych u przybranych rodziców.

Gdzie i po co lalki reborn są najczęściej kupowane? Przede wszystkim jest to Wielka Brytania, a nabywają je kobiety zajęte karierą, które nie mają czasu na dzieci, ale czują potrzebę bycia matkami. To głównie bizneswoman pragnące być postrzegane w społeczeństwie jako matki. Takie sztuczne niemowlę można wziąć na spacer w wózku, nosić w stylowych chustach, a nawet ubrać w ubranka od znanych projektantów – niewiele osób zorientuje się, że to jedynie imitacja. Gdy praca wymaga spędzenia kolejnej nocy w biurze, sztuczne dziecko można bez poczucia winy zostawić samo w domu.

Kontrowersja czy sztuka?

Lalki typu „reborn” wzbudzają skrajne emocje i opinie. Ich wygląd oraz cel są przedmiotem kontrowersji. Dla jednych są one dziełem sztuki, które wzbudza obrzydzenie, uznawane za wynaturzenie, chore czy nawet perwersyjne. Natomiast dla entuzjastów „rebornów”, te sztuczne dzieci są fascynujące, piękne i niesamowite, budząc macierzyńskie i ojcowskie instynkty.

„Przerażające są te lalki. Rozumiem, że sam proces ich tworzenia może komuś pachnieć sztuką ale mnie wydaje się to wynaturzeniem…” – pisze ammsstt.

„Pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła, patrząc na zdjęcie tej lalki to ” zmarłe dziecko”. Ta lalka wgląda jak malutki nieboszczyk. W dodatku „Artystę” poniosło i zrobiła lalce manicure francuski co już w ogóle nie pasuje” – postuje alicja 0000.

Ale wcale nie rzadko pojawiają się również opinie tego pokroju:

„Gdybym miała córeczkę, a lalka nie kosztowałaby tysiąca złotych pewnie taką bym kupiła. Bo jako lalki są śliczne (niektóre)” – odpowiada aleks 2539.

Drodzy czytelnicy, jakie jest wasze zdanie na temat realistycznych lalek reborn?