Męski kryzys po 40-stce – andropauza

Natura nie była zbyt sprawiedliwa, rozdzielając dolegliwości i różne przypadłości pośród kobiety i mężczyzn. Nierzadko podczas debaty, „kto ma gorzej” rozmowę jednoznacznie ucina jedno, krótkie zdanie „A my musimy rodzić dzieci!”.



Podziel się na


Męska odpowiedź na Klimakterium

„Mit” i objawy menopauzy są nieporównywalnie bardziej znane od jej męskiego odpowiednika. Jedyne, co spora część ludzi wie o andropauzie to to, że przechodzący ją mężczyźni kupują sobie (w miarę możliwości) drogie auta i najnowszy sprzęt RTV, oglądają się za młodszymi kobietami, zaczynają obsesyjnie dbać o swój wygląd, a niektórzy… wstrzykują sobie nawet botoks. Gdyby jednak męski kryzys wyglądał właśnie tak, panom można by raczej pozazdrościć. Tymczasem, andropauza to nie tylko męskie dążenia do dłuższej młodości i „wybryki” popełniane ze strachu przed upływającym czasem. Każde z wyżej wymienionych wariactw ma racjonalne uzasadnienie w zmianach zachodzących w męskim organizmie. Tak naprawdę nazwa „andropauza” nie jest do końca prawidłowa, u mężczyzny nic się bowiem nie kończy w ten sposób, w który owulacja zatrzymuje się u kobiet. Jednak nazwa przyjęła się mimo tego. Inne terminy określające ten okres w męskim życiu to „wiropauza”, „męskie klimakterium” oraz „andropenia”. Najważniejszą przyczyną wystąpienia kryzysu wieku średniego jest obniżenie poziomu testosteronu. Jego ilość w męskim organizmie od 30 roku życia spada bowiem o 10% w ciągu dekady.

Ta straszna „czterdziestka”

Męska „przemiana”w wieku 40-50 lat zazwyczaj ma charakter stopniowy. Warto jednak pamiętać, że nie każdy mężczyzna będzie doświadczał takich samych objawów. Panowie różnią się bowiem pod względem ilości testosteronu. Generalnie istnieją jednak zmiany, które dotykają znaczną część Panów przechodzących kryzys wieku średniego. Zachodzą one na kilku płaszczyznach, przede wszystkim seksualnej, psychologicznej i fizykalnej. Najbardziej widoczne są oczywiście te z pierwszej kategorii, czyli zaburzenia erekcji, spadek libido, brak odczuwania podniecenia i ogólne braku satysfakcji z życia seksualnego. Kolejna grupa obejmuje drażliwość, doświadczanie lęku i niepokoju, kłopoty z koncentracją oraz stan niezadowolenia z życia. Zmiany psychiczne początkowo można wziąć za zły nastrój, jednak kiedy taki stan się przedłuża warto zwrócić na nie większą uwagę. Podczas andropauzy mężczyzna zmienia się także fizycznie. Przede wszystkim zmniejsza się jego masa mięśniowa i siła, pojawia się także więcej tkanki tłuszczowej.

Andropauzę da się leczyć

Męskie klimakterium lekarz może rozpoznać dzięki tzw. Kwestionariuszowi Morleya, w którym pacjent odpowiada na 10 prostych pytań (m.in. „Czy obserwuje Pan spadek popędu płciowego?”, Czy zauważył Pan ostatnio obniżenie aktywności ruchowej”?). Kolejnym etapem diagnozy jest badanie urologiczne oraz badanie poziomu hormonów. Leczenie andropauzy jest tak samo ważne jak menopauzy u kobiet. Niestety, w naszej kulturze męski kryzys wieku średniego uważany jest za coś normalnego i nie podejmuje się żadnych kroków w celu złagodzenia jego objawów. Dodatkowo, Panowie w średnim wieku często niechętnie patrzą na wizytę u lekarza bojąc się wykrycia nieuleczalnej choroby. Dlatego bardzo ważna jest postawa partnerki. Leczenie, a raczej łagodzenie objawów andropauzy polega na podaniu preparatów testosteronu. Dzięki temu mężczyzna będzie miał więcej energii i sił, energii, pewności siebie. Zwiększy się także jego libido. Efekty takiej kuracji hormonalnej są widoczne po 3-6 tygodniach stosowania.

Andropauza i menopauza a seksualność

Jednym z najbardziej dokuczliwych i widocznych dla obojga partnerów objawów zarówno menopauzy, jak i andropauzy jest obniżenie poziomu libido. Jednak część kobiet podczas menopauzy nie obserwuje zahamowania, a nawet wzrost libido. U kobiet popęd seksualny wiąże się bowiem nie tylko z poziomem hormonów, ale także ze stanem emocjonalnym. Wszystko zależy więc od indywidualnej reakcji organizmu na zmiany. Klimakterium i andropauza nie muszą jednak oznaczać końca życia seksualnego. Co prawda, mężczyźni przechodzący ten etap mogą mieć problem ze wzwodem i potrzebować dłuższej stymulacji członka do osiągnięcia pełnej erekcji. Jednak problem „przedwczesnego wytrysku” także znika, stosunek może więc być dłuższy i bardziej satysfakcjonujący. Może się też zdarzyć, że starszy mężczyzna osiąga satysfakcję ze stosunku bez wytrysku. Nie jest to jednak nic niepokojącego i nie obniża zadowolenia ze współżycia. Z wiekiem zmienia się wszystko, nawet seks podlega gruntownej przebudowie. Nie wolno tego jednak traktować jak czegoś złego. Radość ze współżycia i bliskości można bowiem czerpać niezależnie od wieku.