Najczęstsze wady budowy u noworodków

Według danych Polskiego Rejestru Wrodzonych Wad Rozwojowych z dysfunkcjami fizycznymi rodzi się 2-4% dzieci.



Podziel się na


Nierzadko wady te stają się przyczyną śmierci noworodków, częściej jednak sprawiają ogromny kłopot dla rozwijającego się dziecka i jego rodziców, przed którymi czekają lata kosztownej opieki medycznej i rehabilitacji.

Krzywica

Choć krzywica dzięki profilaktyce stosowanej już od pierwszych dni życia dziecka nie występuje dziś często, warto być czujnym na jej objawy – szybka reakcja pomoże w sprawnym leczeniu.

Jej pierwsze symptomy pojawiają się zwykle między 2. a 3. miesiącem życia. Spowodowana jest wyczerpaniem się zapasów, które mały organizm zebrał jeszcze w łonie matki, przyjmującej w III trymestrze preparaty witaminowe. Niemowlęta, szczególnie te urodzone w sezonie jesienno-zimowym, nie mogą też liczyć na długie, słoneczne spacery, podczas których mogłyby zdobyć nieco cennej witaminy D, której niedobór jest główną przyczyną krzywicy.

Ta „słoneczna witamina” (organizm wytwarza ją m.in. pod wpływem działania promieni słonecznych) jest niezbędna w przyswajaniu przez organizm wapnia i fosforu, które w pierwszych miesiącach i latach życia decydują o budowie kości. Brak tych składników mineralnych prowadzi do deformacji kości i innych zmian w układzie kostnym dziecka.

Charakterystycznymi objawami krzywicy jest wzmożona potliwość, rozdrażnienie, powolny zrost ciemiączka, zmiękczenie kości czaszki, szczególnie w rejonach potylicy (często pojawiają się wypukłości na czole) i zmiany w układzie kostnym klatki piersiowej.

Często krzywica mija, gdy dziecko kończy 2. rok życia – jest wtedy bardziej aktywne, częściej przebywa na świeżym powietrzu, rozszerzona jest także jego dieta, która dostarcza wiele cennych składników. Nierzadko jednak zmiany w układzie kostnym są już wówczas na tyle poważne, że trudno o powrót do normalnej budowy. Aby uniknąć takich problemów lekarze zalecają podawanie niemowlętom witaminy D w kroplach od pierwszych dni lub tygodni życia.

Dysplazja stawu biodrowego

Płaskostopie jest naturalną fazą rozwoju stopy dziecka, której sklepienie zaczyna tworzyć łuk dopiero w okoli-cach 3-4. roku życia.

To jedna z najczęstszych wad wrodzonych występująca u noworodków. Polega na niedorozwoju panewki stawowej – jednego z elementów stawu biodrowego, który pozwala na płynne poruszanie się. Niedopasowanie części stawu do siebie (deformacji może ulec nie tylko panewka, ale i głowa kości udowej) sprawia, że jest on niestabilny, mniej ruchliwy, a więzadła i mięśnie pozostają rozluźnione.

Dysplazja stawu biodrowego występuje częściej u dziewczynek i dzieci, które do porodu ułożone były pośladkowo (nóżki dziecka podczas skurczy porodowych silnie przylegają do tułowia, a to powoduje ich rozciągnięcie i może uszkodzić staw biodrowy). Wady nie da się, niestety, wykryć w ciąży – stwierdzana jest dopiero podczas pierwszego badania po rozwiązaniu.

Jeśli lekarz wykryje nieprawidłowości w budowie stawu, zwykle zleca kilkutygodniową obserwację i tzw. szerokie pieluchowanie (nogi dziecka są wskutek tego zgięte pod kątem prostym i rozłożone na boki), dzięki któremu biodra mają szansę się przebudować. Jeśli nie przynosi do poprawy, maluch będzie musiał przez jakiś czas (kilka tygodni lub miesięcy) nosić specjalny aparat, stabilizujący i zapewniający nogom odpowiednie rozłożenie.

Płaskostopie

Płaskostopie to najbardziej powszechna diagnoza u dzieci w wieku szkolnym, kierowanych na zajęcia korekcyjne. Ale ta zniekształcona stopa jest czymś zupełnie naturalnym u maluchów. Dzieci rodzą się z płaskostopiem fizjologicznym – sklepienie ich stóp nie układa się w łuk, cała stopa przylega do podłoża, a jej kości znajdują się w linii prostej.

Taki stan może utrzymać się nawet do 6. roku życia, zwykle jednak już wcześniej (u 3-4-latków) układ stopy zmienia się i zaczyna ona wspierać się o podłoże w trzech punktach (pięta i dwie kości śródstopia). Do tego czasu właściwie nie diagnozuje się u dzieci płaskostopia, a zaleca się jedynie kupowanie maluchom butów z profilowaną wkładką i spokojnie obserwować, co się dzieje z małymi kończynami. Jeśli dziecko z płaskiej stopy nie wyrasta, należy udać się do ortopedy, który prawdopodobnie zleci rehabilitację.

Dysfunkcje kończyn górnych

Wśród wad budowy kończyn górnych u dzieci najczęściej diagnozuje się zmiany w liczbie bądź rozwoju palców dłoni. Jedną z nich jest syndaktylia, czyli zrost palców, która może występować w postaci prostej (palce zrośnięte są tkanką miękką, skórą) lub złożonej (zrostowi ulegają kości, jest to dużo bardziej skomplikowana wada). Przyczyną takiego zaburzenia są prawdopodobnie mutacje genetyczne, które powodują nieprawidłowe rozdzielenie zrośniętych palców w pierwszych tygodniach życia płodowego.

Jedyną formą leczenia w przypadku syndaktylii jest chirurgiczne usunięcie zrostu – dokonuje się go zarówno z powodów funkcjonalnych, jak i estetycznych. Innym zaburzeniem budowy u noworodków jest nieprawidłowa liczba palców dłoni: oligodaktylia i polidaktylia. Pierwsza określa mniejszą niż prawidłowa liczbę palców (w przypadku oligodaktylii promienistej brakuje zwykle kciuka bądź palca wskazującego, typ łokciowy natomiast dotyczy przeważnie palców serdecznego i małego). Polidaktylia zaś polega na obecności dodatkowego, szóstego palca. Czasem występuje ona jako wada izolowana (często wówczas nadliczbowy palec nie posiada stawów, jest nieruchomy), ale występuje także jako jedno z zaburzeń zespołu wad wrodzonych.