Najstarsze i najzdrowsze rośliny na świecie, które można spożywać w ciąży

Lato minęło, czas więc zadbać o swoją odporność. Szczególnie, gdy troską ogarniamy nie tylko swój organizm, ale i ten mniejszy, rozwijający się dopiero pod naszym sercem.



Podziel się na


W ciąży nie wszystkie produkty są wskazane, warto więc zapoznać się z informacjami o idealnej diecie dla ciężarnej. W skład takiej diety mogą wchodzić choćby najstarsze i najzdrowsze rośliny świata.

Na odporność

W grupie roślin, wspomagających naszą odporność, powinny znaleźć się właściwie wszystkie. Bo przecież każda zawiera substancje odżywcze, mające jeśli nie działanie przeciwzapalne, to przynajmniej wzmacniające lub chroniące przed pewnymi dolegliwościami. Jednak niektóre rośliny są w szczególny sposób zalecane w przypadku, gdy chcemy nieco podreperować nasz układ immunologiczny. Pierwszą z nich jest zwykły czosnek. Zawiera tak korzystne substancje jak choćby beta-karoten, krzem, witaminy B i C oraz pektyny, dzięki czemu jego spożywanie daje efekty w walce z niektórymi wirusami i bakteriami, a także z dolegliwościami ze strony żołądka i układu oddechowego. Do grupy roślin, które warto nabyć podczas wzmacniania się, należy także winorośl. Jej owoce – najlepiej świeże – są źródłem przeciwutleniaczy (głównie flawonoidy i antocyjany) i kwasów organicznych, zawierają także glukozę i fruktozę.

Wspomóc metabolizm

Aby wspomóc przemianę materii i pracę żołądka warto sięgnąć w diecie po orkisz oraz owoce granatu i figi.

Prawidłowy metabolizm jest niezwykle istotnym elementem poprawnego funkcjonowania całego organizmu. Dlatego warto zadbać o to, by przemiana materii nie tylko nie była niczym zakłócana, ale także by na naszej diecie zyskiwała. Służyć temu mogą nie tylko owoce, ale i ziarna, np. orkisz. Pszenica orkisz, zwana także szpelcem, to niezwykle bogate źródło błonnika, białka oraz dobrze przyswajalnego glutenu. Nieobce są temu gatunkowi zboża także witaminy (A, E i D) oraz inne pożyteczne dla nas związki (jak selen, miedź czy cynk) oraz kwasy (choćby linolenowy), dzięki którym organizm się regeneruje, obniża poziom cukru i cholesterolu we krwi. Wspomóc metabolizm mogą też takie owoce jak granat i figa. Granat świetnie działa na trawienie – jego sok zawiera kwas cytrynowy i taninę, której rolą jest także pomoc w leczeniu niektórych chorób żołądka. Ponadto, owoc granatowca wspomaga leczenie przeziębień, astmy i anginy. W medycynie Wschodu kora granatowca wykorzystywana jest także jako środek przeciwrobaczy oraz przeciwbiegunkowy. Figa natomiast obfitują w sole mineralne (głównie potas, magnez i fosfor), ale zawiera także spore ilości witamin z grupy B i witaminy C oraz węglowodanów (glukozy, fruktozy i pektyny). Dzięki błonnikowi od wieków uważana jest za doskonały lek na zaparcia, ale świetnie sprawdza się także w leczeniu wrzodów żołądka i niedokrwistości.

Na ratunek sercu

Najstarsze rośliny świata w diecie przyszłej mamy są świetnym pomysłem na profilaktykę chorób serca. Pomogą m.in. awokado, oliwki, szarłat oraz daktyle

Najstarsze i najzdrowsze rośliny świata działają najkorzystniej na układ organizmu najbliższy naszemu… sercu. To układ krwionośny i właśnie serce poddać warto dobroczynnemu działaniu wspomnianych już roślin i owoców: czosnku (obniża poziom cholesterolu i ciśnienie tętnicze, wspomaga pracę serca i układ krążenia), winorośli (obniżają poziom „złego” cholesterolu LDL, a podwyższają poziom tego „dobrego”, czyli HDL, co istotne jest w profilaktyce miażdżycy) oraz granatu (zawarte w tym owocu polifenole stanowią ochronę przed chorobami układu sercowo-naczyniowego, a nawet nowotworami). Ale o serce zadbać można także spożywając daktyle. Te owoce pięknie prezentującej się palmy daktylowej są bardzo dobrym źródłem przeciwutleniaczy, cukrów i organicznych związków chemicznych zwanych salicylanami. Działają one tak jak najpopularniejsza z tej grupy aspiryna – przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie oraz przeciwbólowo. Daktyle są dobrą przekąską przy nadciśnieniu.

Amarantus, znany w Polsce jako szarłat, jest rośliną chętnie wybieraną przez wegetarian z uwagi na zawartość kompletu aminokwasów egzogennych (których organizm nie może sam syntetyzować). Szarłat jest dużo bogatszy w białko niż niektóre produkty codziennego spożycia (jak mleko czy zboża), a jego nienasycone kwasy tłuszczowe chronią przed miażdżycą i chorobami serca. Co niezwykle ważne, amarantus nie zawiera glutenu – jest więc doskonałym wyborem w diecie osób chorych na anemię, cukrzycę czy celiakię. Wspomóc serce może także dieta, w której znajdą się awokado i oliwki. Gruszka awokado, bo tak nazywany jest owoc smaczliwki (czyli wiecznie zielonego drzewa), jest niezwykle bogatym źródłem nienasyconych, łatwo przyswajalnych kwasów tłuszczowych. Ponieważ dojrzały owoc daje się rozsmarować, niektórzy stosują go jako zamiennik dla masła czy innych tłuszczy zwierzęcych.

Awokado jest dobrym wyborem dla osób, które cierpią na nadciśnienie, miażdżycę, i stłuszczenie wątroby, gdyż zawarta w nim miedź wspomaga proces normalizacji funkcjo enzymatycznych. Mimo obecności w owocu wielu witamin i substancji odżywczych, awokado prawie nie zawiera cukrów, skupiając się przede wszystkim na obniżaniu poziomu trójglicerydów i wspomaganiu pracy serca. Oliwki z kolei są obfite w witaminy (przede wszystkim B, C i E) oraz fosfor, żelazo i potas. Nadto zawierają sterole roślinne, które pracują nad prawidłowym poziomem cholesterolu – notabene jednym z najpopularniejszych steroli pochodzenia zwierzęcego. Oliwki są, niestety, przekąską bardzo kaloryczną – jeden mały owoc zawiera aż 3-4 kcal, dlatego w diecie przyszłej mamy nie powinno się z nimi przesadzać.

Przeciw stresowi

Ciąża, prócz radości i niecierpliwego oczekiwania, niesie za sobą także spore pokłady stresu. Warto więc wzbogacić swoją dietę o naturalne składniki, redukujące ten niekorzystny element naszego stylu życia. Pomoże w tym m.in. herbata, w której rodzajach możemy dowolnie przebierać. Ten indyjski napój nie tylko świetnie uspokaja i koi zmęczenie, ale także wspomaga pamięć i koncentrację. Dodatkowo ma właściwości przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne i przeciwutleniające; dobrze też łagodzi podrażnienia błony śluzowej układu pokarmowego. Nie można też zapomnieć o prosie – roślinie zbożowej, bogatej w białko, witaminy z grupy B, a także miedź i żelazo. Podobnie jak amarantus nie zawiera glutenu, jest więc idealnym składnikiem diety osób chorujących na schorzenia, które charakteryzują się nietolerancją na tę mieszaninę roślinnych białek.