Pomocy, mam cellulit!

Pokolenie naszych mam nie dostrzegało problemu i uważało „pomarańczowa skórkę” za coś normalnego. Współcześnie delikatne grudki pod skórą stały się zmorą kobiet, a walka z nimi – niezdrową, często kosztowną obsesją.

kobieta masująca cellulit


Podziel się na


Cellulit – to słowo otacza nas z każdej strony. Pojawia się w telewizji, czasopismach, na forach internetowych i plakatach w aptekach.  Pokolenie naszych mam w zasadzie nie dostrzegało problemu i uważało „pomarańczowa skórkę” – która jest widoczna u ok 80% kobiet – za coś normalnego. Niestety współcześnie delikatne grudki pod skórą stały się zmorą kobiet, a walka z nimi – niezdrową, często kosztowną obsesją. A może warto po prostu polubić swoje odbicie w lustrze i owszem – dbać o zdrowie i urodę, ale z zachowaniem dystansu i dobrego humoru. Lekki cellulit to nie choroba, a co więcej – niemal każda z nas go ma.

Nie taki straszny, jak go malują

Niewielki cellulit występuje u większości kobiet i nie omija szczupłych modelek oraz aktorek. Na jego powstawanie wpływają przede wszystkim predyspozycje genetyczne oraz kobiece hormony. Nie zapominajmy, że nad sesjami zdjęciowymi gwiazd czuwa cały sztab specjalistów od makijażu, charakteryzacji i oświetlenia. Odpowiednio tuszuje się również wszelkie niedoskonałości skóry na udach i pośladkach, jeżeli są widoczne – na przykład podczas zdjęć na plaży.

To, czego nie uda się ukryć podczas sesji, obrabia się komputerowo. Specjalne programy do opracowywania zdjęć przed drukiem powodują, że na gładkich ciałach kobiet z okładek kolorowych czasopism nie doszukamy się żadnych defektów. W związku z powyższym, kiedy następnym razem zaczniesz uciskać palcami skórę ud, żeby w końcu odkryć „pomarańczową skórkę”, nie popadaj w przerażenie. Inne kobiety – również te, które uchodzą za wzorce piękności, dokonują podobnych odkryć każdego dnia.

kobieta masująca cellulit

Niektóre zabiegi muszą poczekać

Ciąża sprzyja uwidocznianiu się lub pogłębianiu cellulitu, jest to naturalny skutek zmian hormonalnych w ciele przyszłej mamy. Zanim sięgniesz po nahalnie reklamowane preparaty lub pobiegniesz do salonu piękności, żeby „coś z tym zrobić” upewnij się, że nie zaszkodzisz maleństwu. Intensywne masaże, maski z alg i innych preparatów, których składniki mogą przenikać przez skórę i trafiać do krwiobiegu zdecydowanie nie są polecane kobietom spodziewającym się dziecka, podobnie jak stosowanie ultradźwięków czy prądu do rozbijania podskórnego tłuszczu.

Do wszelkich nowości trzeba podchodzić z rezerwą również dlatego, że skóra przyszłej mamy potrafi płatać niespodzianki, staje się bardziej wrażliwa i skłonna do podrażnień, a nawet uczuleń. Nie ma sensu ryzykować tym bardziej, że żaden – nawet najdroższy kosmetyk czy zabieg – nie gwarantuje trwałego usunięcia cellulitu. Nawet gdyby producenci posunęli się do tego typu gwarancji, lepiej poczekać na narodziny zdrowego dziecka przed rozpoczęciem urodowych i kosmetycznych eksperymentów.

Zdrowe nawyki to podstawa

Jest wiele zdrowych nawyków, które warto wprowadzić w życie dla zdrowia i dobrego samopoczucia – a przy okazji mogą one pomóc w redukcji cellulitu, utrzymaniu właściwej wagi i szybkim powrocie do formy z przed ciąży. Przede wszystkim ruch – najlepiej na świeżym powietrzu. Spacery w przypadku ciężarnych, które nie uprawiały czynnie sportu przed ciążą, a dla pozostałych również gimnastyka i ćwiczenia dozwolone w ciąży.

Dodatkowo delikatne masaże ujędrniające skórę z użyciem dziecięcej oliwki lub balsamów atestowanych przez Instytut Matki i Dziecka, spożywanie dużej ilości płynów – najlepiej wody mineralnej i soków warzywnych. Warto też poważnie zastanowić się nad wprowadzeniem zdrowej, lekkiej diety odpowiednio dostosowanej do nowych potrzeb organizmu – Twojego i maleństwa, które rozwija się pod Twoim sercem.

kobieta masująca cellulit

Przegonić cellulit z maleństwem na rękach

Możesz się obawiać, że jako przyszła, zabiegana mama nie będziesz miała zbyt wiele czasu na dbanie o urodę. Niemniej jednak pierwszy etap macierzyństwa sprzyja zmniejszaniu się cellulitu. Po pierwsze młoda mama zużywa wiele kalorii, karmiąc maleństwo piersią, więc nabyte podczas ciąży dodatkowe kilogramy o wiele łatwiej spalić. Po drugie opieka nad maleństwem, noszenie go na rękach i spacery z wózkiem to doskonałe formy ruchu.

Przede wszystkim jednak, warto spojrzeć na swoje ciało łaskawym okiem pamiętając, że cellulit to naturalne, kobiece zjawisko, a nie ciężka choroba. Jeżeli znika – to świetnie. Ale jeżeli jest oporny na nasze starania – nie warto koncentrować wszystkich swoich myśli na pozbyciu się go zgodnie z życzeniem koncernów kosmetycznych czerpiących horendalne dochody ze sprzedaży kolejnych drogich cud-kremów. Spróbuj skoncentrować swoje myśli na swoich licznych atutach – pełne piersi, błyszczące oczy, piękne włosy. Podkreślaj je i nie pozwól, żeby taki drobiazg, jak cellulit zaprzątał Twoje myśli.

Zdjęcia autorstwa cottonbro z Pexels