Praca mamy – czy priorytety po urodzeniu dziecka się zmieniają?

Czy priorytety po urodzeniu dziecka się zmieniają? Niektóre muszą, ale wiele może pozostać bez zmian.

mama i dziecko bawią się w lesie


Podziel się na


Często słyszymy owo tajemnicze: Po urodzeniu dziecka zmieniają się priorytety. Czy to prawda? A jeśli tak – co właściwie znaczy? Dziecko przesłania naprawdę cały świat? Praca przestaje być ważna?

Niektóre priorytety muszą się zmienić

Dla jednych tytułowe pytanie może okazać się trudne, dla innych – wręcz przeciwnie – banalnie proste. Bo nad czym tu właściwie dywagować? Po narodzinach dziecka niektóre priorytety po prostu muszą się zmienić. Przed urodzeniem dziecka nie musimy się zastanawiać, czy godziny pracy nie będą kolidować ze szkołą, szukając mieszkania nie zastanawiamy się, czy odpowiednio blisko jest przedszkole i plac zabaw. Jadąc na wakacje nie myślimy, czy na miejscu będą atrakcje dla dzieci, a wybierając kanapę zastanawiamy się nad tym, czy będzie pasować do wystroju mieszkania, a nie nad tym, czy pokrowce łatwo się piorą.

Przykłady można by mnożyć. Dopóki nie mamy dziecka, nie dokonujemy wyborów pod dziecko. Kierujemy się własną wygodą i tym, co dla nas samych jest ważne. I te priorytety muszą się zmienić bez względu na to, jakie mamy podejście do życia i rodzicielstwa. Bo choćbyśmy się zapierali rękami i nogami, twierdząc, że dziecko nic w naszym życiu nie zmieni, to zwyczajnie niemożliwe. Bo i owszem, możemy pojechać na wakacje do miejsca, gdzie w promieniu kilkunastu kilometrów nie ma żadnych atrakcji dla maluchów. Ale ostatecznie to my będziemy musieli owe atrakcje dziecku zapewniać (chyba, że zabierzemy ze sobą babcię). Czy więc na pewno wyjdziemy z tego starcia priorytetów zwycięsko?

Odkąd zostałam mamą, praca daje mi jeszcze więcej radości. Zawsze lubiłam to co robię, ale w pewnym momencie poczułam, że czegoś mi w życiu brakuje. Zaczęłam tracić zapał do pracy. Teraz, po powrocie czuję się jak ryba w wodzie

mama uczy dziecko chodzić

Niektóre priorytety mogą się zmienić

Trudno więc ukrywać, że pewne priorytety po urodzeniu dziecka muszą się zmienić. Bo inaczej zwyczajnie się nie da. A nawet jeśli się da – to ze szkodą dla wszystkich. Zarówno dla dziecka, jak i dla nas samych. A jak jest w przypadku innych aspektów życia, takich jak chociażby praca zawodowa? Czy ona także schodzi na dalszy plan? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dla jednej kobiety urodzenie dziecka okaże się tak wielką życiową rewolucją, że faktycznie przewróci jej dotychczasowy świat do góry nogami. Poszczególne elementy życia, jak praca, pasje, rozrywka czy znajomi zaczną wirować i ostatecznie zajmować zupełnie inne miejsca niż wcześniej. To, co kiedyś było na pierwszym miejscu może spaść w tym życiowym rankingu nieco niżej. Coś innego – kiedyś uważane za ważne – nieoczekiwanie okaże się zupełnie nieistotne.

Praca – kiedyś wypełniająca niemalże całe życie, dająca satysfakcję i spełnienie, teraz może się okazać zwyczajnym sposobem na zarobek. Nadal będzie ważna, ale z nieco innych względów niż wcześniej. Konieczność zostania po godzinach – kiedyś przyjmowana bez mrugnięcia okiem, może okazać się problemem. Nie tylko dlatego, że mama musi odebrać dziecko z przedszkola. Także dlatego, że woli poświęcić ten czas właśnie dziecku. Czy to znaczy, że zmieniły się priorytety? Możliwe. Ale równie prawdopodobne, że dopiero po urodzeniu dziecka owe priorytety mogły się ostatecznie ustalić. Bo trudno się zastanawiać, co jest dla nas ważniejsze: praca czy dziecko, dopóki mamy tylko jedno. Kiedy pojawia się dziecko i mamy wszystko, co dla nas ważne, możemy się przekonać, co stoi w tym rankingu najwyżej. I właśnie wtedy może się okazać, że praca, kiedyś uważa za numer jeden w życiowej hierarchii, ustępuje miejsca innym priorytetom – dziecku. Ale to wcale niejedyny scenariusz.

mama z dwójką dzieci

Nie wszystkie priorytety muszą się zmienić

Zostanie matką dla każdej kobiety jest ogromną życiową zmianą i większości z nas dziecko na jakiś czas przesłania cały świat. Ale nie dla wszystkich ten czas trwa tyle samo. Wiele kobiet po pierwszych miesiącach bycia z dzieckiem zaczyna tęsknić za dawnym życiem – pracą, znajomymi, porzuconym chwilowo hobby. Dokładają  więc wszelkich starań, by dopasować ten nowy „element” – dziecko, do swojej życiowej układanki. Zrobić mu miejsce w swoim życiu bez zaburzania wcześniejszej życiowej hierarchii.

Ale czy dziecko może być równie ważne co praca? Może. I dla wielu kobiet jest. Zarówno jedno jak i drugie daje im jednakową satysfakcję i spełnienie. Dopełniają się wzajemnie i zwyczajnie potrzebują. I całkiem możliwe, że gdyby nie było tego drugiego, to pierwsze także straciłoby sens. Potwierdza to wypowiedź Ani, mamy 2-letniego Tymka:  – Odkąd zostałam mamą, praca daje mi jeszcze więcej radości. Zawsze lubiłam to co robię, ale w pewnym momencie poczułam, że czegoś mi w życiu brakuje. Zaczęłam tracić zapał do pracy i zwyczajnie przestała mnie cieszyć. Wtedy zaszłam w ciążę i na jakieś 1,5 roku zrobiłam sobie przerwę od zawodowych obowiązków. Teraz, po powrocie do pracy czuję się jak ryba w wodzie. Jakby ta praca nabrała dla mnie nowego sensu„.

dziecko całuje mamę w policzek

Czy priorytety po urodzeniu dziecka się zmieniają? Na to pytanie nie znajdziemy jednej odpowiedzi. Każda z nas jest inna, każda ma inne priorytety i każda w innym stopniu ma ich świadomość.  Ale bez względu na to, który z powyższych scenariuszy sprawdził się w naszym życiu, jest równie dobry jak pozostałe.