Sposoby radzenia sobie ze stratą dziecka

Każda strata drugiego człowieka boli, ale strata ukochanej osoby to wielka, osobista tragedia. Jak radzić sobie ze stratą dziecka?

kobieta cierpiąca po stracie dziecka


Podziel się na


Gdy chodzi o dziecko brakuje słów, by wyrazić ból i cierpienie, z jakim muszą zmierzyć się pogrążeni w żałobie rodzice. Jak radzić sobie z taką stratą? Mówić o niej i zaakceptować czy zamknąć w sobie i traktować jako temat tabu?

Skala bólu

Poronienie, ciąża pozamaciczna, urodzenie martwego dziecka, śmierć noworodka tuż po lub w niedługim czasie po narodzinach, choroba, wypadek – to tylko kilka z długiej listy możliwych przyczyn śmierci dzieci. Każda jest niezrozumiała, trudna do przyjęcia, niosąca za sobą lata udręki i żalu, pretensji do siebie i losu oraz nieprzebranej tęsknoty.

Przeżywanie żałoby jest bardzo indywidualne i zależy od wielu czynników, ale bez względu na to, ile rodzic miał czasu, by pobyć z dzieckiem – czy było to zaledwie kilka tygodni ciąży, czy kilka lat życia pociechy – jego strata zawsze jest tak samo bolesna i wymaga czasu oraz umiejętności znalezienia sposobu na poradzenie sobie z tą niezwykle trudną sytuacją.

kobieta cierpiąca po stracie dziecka

Milczące cierpienie

Najczęściej pogrążeni w żałobie rodzice zamykają się w sobie i przeżywają stratę w zamknięciu i samotności.
W powszechnym przekonaniu osób pogrążonych w żałobie po stracie dziecka nie należy pocieszać, a rozmawianie z nimi o stracie jest zakazane – w końcu to rozdrapywanie świeżej rany, która powinna mieć nie tylko czas, ale i warunki do gojenia się. Złamanie tych niepisanych „zasad” może spotkać się z agresją ze strony rodzica chowającego głęboko w sercu swój ból, niepotrafiącego poradzić sobie samodzielnie z tragedią, która go spotkała.

Chcący pomóc bliscy nie wiedzą, jak się zachować, by swoją obecnością i rozmową podnieść rodziców na duchu, ulżyć w cierpieniu i usprawnić przechodzenie okresu żałoby. Wielu rodziców, którzy właśnie stracili swoje dziecko, jest wdzięczna bliskim za ich postawę. Dla nich najważniejsze jest, że są obok, gotowi przyjść z pomocą, gdy nowa, bolesna rzeczywistość okaże się ponad ich siły, codzienne czynności nie do wykonania, a pójście naprzód – niemożliwe.

Wykrzyczeć ból

Zdarza się jednak sytuacja odwrotna – niektórzy rodzice po stracie dziecka od początku lub pewnego etapu żałoby chcą o niej mówić. Dla nich rozmowa o dziecku i wspominanie jego krótkiego życia są niezwykle ważne i nie tylko nie utrudniają radzenia sobie z tą stratą, ale wręcz pomagają przejść żałobę.

Takie osoby bardzo często od razu zapisują się do grupy wsparcia, gdzie uczą się, jak żyć bez kogoś, kto do tej pory był całym ich światem, ale też jak prosić o pomoc w codziennych trudnościach. Nie-którzy radzą sobie z bólem samodzielnie, nie udając przed sobą i bliskimi, że nic się nie stało: wspominają, pamiętają, celebrują i obchodzą kolejne rocznice straty, co pozwala im zaakceptować ją bez wyrzutów sumienia, że nie okazują pamięci o zmarłym dziecku.

kobieta cierpiąca po stracie dziecka

Wiecznie razem

Takim sposobem radzenia sobie ze stratą pociechy jest między innymi pomysł amerykańskiej fotograf Lindy Gittins, która zaprzyjaźnionej pary, przeżywającej żałobę po zmarłych po urodzeniu bliźniakach, przygotowała wyjątkową pamiątkę.

Do zdjęcia prezentującego spacerujących wraz ze swoimi kolejnymi dziećmi rodziców dopasowała cienie zmarłych chłopców, którzy w chwili wykonywania fotografii mieliby po 4 lata. Zdjęcie w sugestywny sposób pokazuje, że zmarłe dzieci są nieustannie obecne w pamięci i życiu rodziny, a wspomnienie o nich ma bardzo realne kształty. Rodzina, która otrzymała ten obraz, zawiesiła go w swoim domu, w specjalnym, dedykowanym pamięci synów miejscu, nad kominkiem. Taka ściana pamięci to nie tylko miejsce na wspólne zdjęcia, ale także pamiątki po zmarłych dzieciach, listy czy słowa miłości oraz tęsknoty, do których można wracać, ilekroć tylko poczujemy potrzebę.

Celebrowanie krótkiego życia dzieci i regularne wspominanie ich w rozmowach i życiu rodziny okazuje się niezwykle pomocny w przeżywaniu żałoby. Warto rozważyć takie rozwiązanie, gdy skrywany w sercu ból i cierpienie są nie do zniesienia i wymagają ujścia.