Tata zazdrosny o dziecko?

Nieoczekiwana zmian miejsc, utrata dotychczasowej pozycji, rywal nie do pokonania w walce o uczucia partnerki… Tego najczęściej obawia się młody tata w kontekście pojawienia się malca.



Podziel się na


A stąd już bardzo krótka droga do zazdroszczenia własnemu dziecku uwagi i miłości matki. Jak pokonać te uczucia? Wystarczy, że nie dasz się zepchnąć na boczny tor.

Konkurencja wzmacnia

Nie powinieneś obawiać się czy czuć dyskomfortu związanego z pojawieniem się dziecka, ponieważ nie stanowi ono żadnej konkurencji. Nie złość się, nie gniewaj, ale szukaj kontaktu. Duszenie złych emocji i chowanie urazy czy uciekanie z domu na pewno w niczym nie pomoże. Mówcie o własnych problemach, odczuciach – Ty wysłuchaj żony, niech i ona wysłucha Ciebie – postarajcie się zrozumieć. Podkreśl, na czym Ci zależy i odciąż ją od codziennych obowiązków na tyle, aby ona mogła znaleźć więcej czasu dla Ciebie.

Ważny i niezbędny

Pozwól żonie skupić się na dziecku. Zejdź na chwilę z pierwszego planu. Ale to nie musi oznaczać Twojej banicji czy zepchnięcia poza nawias. Pozwól żonie skupić się na dziecku. Zejdź na chwilę z pierwszego planu. Ale to nie musi oznaczać Twojej banicji czy zepchnięcia poza nawias. Postaraj się być dorosłym, nie zachowuj się jak dzieciak. Maluch to nie zabawka, a żona nie może odłożyć go na bok i przybiec do Ciebie, kiedy tylko będziesz miał taki kaprys. Dziecko to wasza wspólna wielka odpowiedzialność, a Ty jesteś już dużym chłopcem, który po prostu musi to zrozumieć. Rozmawiaj z żoną, komplementuj ją, pomagaj jej w codziennych obowiązkach i opiece nad maluchem. Zaangażuj się w opiekę nad brzdącem. Pokaż, że jesteś potrzebny i pomocny w opiece, zakupach, spacerach, porządkach – jest tyle rzeczy, w jakich mógłbyś wyręczyć żonę i pokazać, jak jesteś ważny i niezbędny. Nie pozwól, aby dziecko stanęło między wami, rób wszystko, aby – wręcz przeciwnie – was połączyło. Nie pozwól też żonie przejąć wszystkich kompetencji w opiece nad maluchem – inaczej zamęczy się do granic i naprawdę nie będzie już miała siły dla Ciebie. Razem więc usypiajcie, przewijajcie, kąpcie i troszczcie się o szkraba każdego dnia i… każdej nocy. Zrozum nastawienie i obawy kobiety, a na pewno wasze wspólne dziecko wkrótce zacieśni więzi. A rzeczywistość przerośnie Twoje najśmielsze oczekiwania.

Relacje intymne

Zorganizujcie swój czas – oczywiście prowizorycznie i mniej lub bardziej umownie, bo nigdy – a szczególnie z małym dzieckiem – nic nie wiadomo. Znajdźcie w ciągu dnia kilka chwil na relaks we dwoje, jak i chwilę tylko dla siebie. Ale uwaga, kobieta często po porodzie czuje się nieatrakcyjna, na czym cierpi jej pewność siebie, przekonanie o własnej wartości i wasze relacje intymne. Burza hormonalna i poświęcanie większości czasu na opiekę nad brzdącem wyczerpują ją psychicznie i fizycznie. Karmi dziecko, a to oznacza codzienne oddawanie mu witamin i minerałów potrzebnych do życia i dających energię, siły witalne. Odbija się to na jej cerze, włosach, paznokciach, metabolizmie, nastroju. Matka jest fizycznie i psychicznie nastawiona na opiekę nad maluchem za wszelka cenę. Podaj więc jej pomocną dłoń, a sam zdobądź się na kilka ciepłych słów, komplement, kwiaty. Bądź cierpliwy, bo zanim kobieta odzyska pełnię sił mogą minąć tygodnie, a nawet miesiące. Z czasem nie tylko zaczniecie się doskonale dogadywać, rozmieć, ale znów to Ty zajmiesz w łóżku miejsce dziecka przy boku żony, a razem odnajdziecie te emocje i namiętności, jakie towarzyszyły wam jeszcze nie tak dawno… Tymczasem nie walcz z dzieckiem, nie upatruj w nim wroga, który usuwa Cię w niebyt, ale opiekuj się nim, bo to najprostsza droga do tego, abyście stali się kochającą rodziną, w której wszyscy szanują swoje uczucia i rozumieją siebie nawzajem.