Test na tatę, czyli analiza DNA

Genetyka jest dziś najszybciej rozwijającą się, ale i najbardziej intrygującą dziedziną nauki. Pozwala poznać mechanizmy rządzące organizmem, które do tej pory uznawano za przypadek. Dzięki analizie DNA można także przeprowadzić badanie na ustalenie bądź wykluczenie ojcostwa. Jak ono przebiega i jakie są jego konsekwencje dla rodziny?



Podziel się na


Trochę biologii

Kopalnią wiedzy na temat budowy, funkcjonowania, cech i predyspozycji człowieka jest kod genetyczny. Informacja, którą możemy w nim wyczytać, jest zawarta w nukleotydach (ich ciągi tworzą geny). Dziesiątki tysięcy genów lokalizują się w 48 chromosomach, a te z kolei grupują się w 23 parach. Tyle samo chromosomów posiada dziecko, które w momencie zapłodnienia otrzymuje połowę chromosomów z genotypu ojca i połowę z kodu genetycznego matki. Kwas dezoksyrybonukleinowy jest poliformiczny, co oznacza, że zawiera zarówno część typową dla gatunku ludzkiego, jak i tę charakterystyczną (unikalną) dla danej jednostki. Właśnie na podstawie analizy DNA wykonuje się testy na potwierdzenie bądź wykluczenie ojcostwa.

Przebieg badania

Usługodawcy testów wychodzą naprzeciw oczekiwaniom i komfortowi klientów. Badanie na ustalenie ojcostwa można wykonać anonimowo i we własnym domu. Służy do tego zestaw startowy, który składa się ze sterylnych wymazówek, dzięki którym pobierany jest materiał do badania (np. wymaz z wnętrza policzka). Naniesiony na specjalną bibułkę wymaz schnie w ciągu 2 godzin – dopiero wówczas może być zapakowany do sterylnej koperty i wysłany do laboratorium. Próbki można pobrać również z tzw. mikrośladów (włosów, szczoteczki do zębów, gumy do żucia, lizaka itp.), jednak wiarygodność wyniku takiego testu powinna być zweryfikowana dodatkowym badaniem ze względu na możliwą ingerencję (np. dotyk) innej osoby w materiał. Laboratoryjna analiza polega na zestawieniu unikalnych cech (tzw. markerów – układów niekodujących) dziecka i ojca, i porównanie ich pod względem zgodności genetycznej. Na wynik badania czeka się od 14 do 21 dni lub – w przypadku mikrośladów – nieco dłużej, a można go odebrać zarówno osobiście, jak i telefonicznie.

Wiarygodność

Wiarygodność testów DNA na ustalenie ojcostwa jest bardzo wysoka – przy wyniku potwierdzającym wynosi 99,9%, natomiast wykluczającym – 100%. Cechą testów DNA jest wysoka wiarygodność wyniku. Prawdopodobieństwo potwierdzającego badania na ustalenie ojcostwa wynosi 99,9%, wykluczenia – 100%. Dzięki temu wyniki tego typu badań są chętnie uznawane i zalecane przez sąd w procesach cywilnych i karnych. Jednak nie każde badanie gwarantuje rzetelny wynik. Jeżeli u ojca lub dziecka wystąpiła mutacja lub badaniem objętych jest dwóch domniemanych (spokrewnionych ze sobą) ojców, to test wykonać musi także matka (w pozostałych przypadkach i zwykłych testach jej próbki nie są konieczne). Ustalenie ojcostwa możliwe jest także już podczas ciąży (ojcostwo prenatalne). Wówczas część materiału badawczego pobierana jest z płynu owodniowego, a wynik takiego testu jest tak samo wiarygodny, jak ten wykonany po narodzeniu dziecka.

Prawo testu

Moda na wykonywanie testów na ustalenie ojcostwa przyszła do Polski z Europy Północnej i Zachodniej. W wielu krajach europejskich (Niemcy, Francja, Szwecja) badania te są nielegalne – dopuszcza się zlecanie ich wyłącznie w ramach procesu sądowego (np. sprawy rozwodowej), a sprawdzanie na własną rękę karane jest grzywną nawet do 600 euro. Ale chętnych na usługi laboratoriów Europejczyków nie brakuje. Wielu z nich udaje się w tym celu zagranicę, m.in. do Polski, gdzie praktyka ta jest legalna. Jednak, podobnie jak w pozostałych krajach Europy, ustalony na własną rękę (prywatne zlecenie) wynik testu nie jest wiążącym dowodem w sądzie.

Szacuje się, że co 8. dziecko wychowywane jest przez ojca, z którym nie łączą go więzy krwi. Aby wynik został przez organ sądowniczy uznany za wiarygodny do nadzoru przebiegu badania zatrudnia się biegłych sądowych, w samym badaniu uczestniczy także matka dziecka (za test zlecony przez sąd płaci organ zlecający), a po nim sporządzany jest protokół. Ponieważ w kraju nie prowadzi się żadnych statystyk w tej dziedzinie, trudno określić zarówno liczbę klientów prywatnych laboratoriów, jak i wyników wykluczających bądź potwierdzających ojcostwo (taką dokumentacje prowadzi m.in. szwedzki Urząd Medycyny Sądowej (RMV), wg którego 25% badanych ojców otrzymuje wynik wykluczający ojcostwo.). Przepisy normujące postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa w Polsce pochodzą z 6 listopada 2008 roku (nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która weszła w życie 13 czerwca 2009 r.). Uznają one badanie krwi, jednak w wysokim stopniu wiarygodności dotyczy ono jedynie wykluczenia ojcostwa. Uznanie ojcostwa opiera się natomiast na wynikach testu DNA.

Cena

Koszt zwykłego badania na ojcostwo waha się dziś od 900 do 2000 zł (w zależności od materiału badania oraz liczby osób, biorących w nim udział). Ale finansowy uszczerbek nie jest najwyższą ceną, jaką płacą uczestniczące w badaniu rodziny. Cena pewności ma daleko idące konsekwencje moralne i psychologiczne. Z jednej strony wydaje się, że ojciec dziecka, podejrzewający swoją żonę o zdradę lub płacący alimenty na dziecko, z którym mogą nie łączyć go więzy krwi, ma prawo do zweryfikowania swoich wątpliwości. Z drugiej jednak nasuwa się pytanie: czy taka weryfikacja jest konieczna i co właściwie ona zmieni? W pierwszym przypadku skutkiem takiej decyzji może być nie tylko rozpad związku (powód: nieufność), ale także zniszczenie relacji z dzieckiem, które im jest starsze, tym mocniej odczuwa nawet najmniejszy gest odrzucenia. Dlatego decyzja o poddaniu się badaniu na ustalenie ojcostwo musi być poprzedzona rozważeniem wszystkich przykrych konsekwencji i odpowiedzeniem sobie na pytanie, czy prawda (jakakolwiek by nie była) jest ważniejsza od spokoju i dobrych relacji w rodzinie.