Zatrucie pokarmowe a karmienie piersią

Biegunka i wymioty, zapalają u mamy niemowlaka czerwone światełko: uwaga, zarażam! A co, jeśli mama karmi piersią?

kobieta na łóżku trzyma się za brzuch


Podziel się na


To prawda, że ryzyko zarażenia istnieje, jednak nie wszystkie środki prewencyjne, jakie wówczas wdrażamy, okazują się konieczne. W takim przypadku naprawdę nie ma potrzeby rezygnować z naturalnego karmienia.

Na wszelki wypadek?

Wiele mam decyduje się na odstawienie malucha od piersi na tzw. wszelki wypadek: bo gdyby jednak mały miał się przez to zarazić? Zanim wyjaśnimy, dlaczego nie ma takiego ryzyka, chcemy uczulić, że prewencyjne odstawienie od piersi nie tyle nie pomoże, co może wręcz zaszkodzić. W mleku matki znajdują się przecież przeciwciała odpornościowe, które w opisanym przypadku będą maluszkowi potrzebne bardziej, niż kiedykolwiek!

Zwróćmy uwagę na to, że mówiąc o zatruciu pokarmowym mamy na myśli zakażenie bakteryjne lub wirusowe, które zlokalizowane jest w matczynym przewodzie pokarmowym – bakterie czy wirusy nie są obecne we krwi (takie przypadki uogólnionego zakażenia zdarzają się, ale naprawdę rzadko – wówczas z karmienia należy zrezygnować), a co za tym idzie – nie dostają się do mleka.

mama karmi dziecko piersią

Mleko nie zaraża, ale…

No właśnie. To, że mleko nie zaraża to jedna sprawa – nikt jednak nie powiedział, że nie zaraża sama mama. Z tego też względu warto zadbać o to, by spędzała ona z maluszkiem jak najmniej czasu – jeśli to możliwe tata powinien wziąć kilka dni wolnego (infekcja mija zazwyczaj po 2. – 3. dniach) i przejąć od niej zwłaszcza obowiązki pielęgnacyjne.

Mama powinna dokładnie myć ręce (ciepłą wodą z dodatkiem mydła przez około 30 sekund) nie tylko po wyjściu z toalety, ale przed każdym koniecznym kontaktem z malcem (zwłaszcza karmieniem piersią!), nie powinna przygotowywać dla dziecka posiłków czy myć jego butelek.

Uwaga na leki!

O ile bakterie nie przenikają do mleka, o tyle stosowane leki mogą się tam przedostać. Dlatego karmiąca mama nie może w tym czasie stosować żadnych popularnych leków przeciwbiegunkowych. Zauważmy jednak, że ich stosowanie nie jest do końca wskazane nawet w przypadku innych osób – biegunki nie należy przecież zupełnie hamować, ale pozwolić organizmowi pozbyć się uciążliwego wirusa.

Mama powinna przede wszystkim zadbać o odpowiednie nawodnienie organizmu, a w celu uniknięcia groźnego odwodnienia przyjmować doustny płyn nawadniający. Ulgę przynieść mogą też herbatki ziołowe, np. koperkowa, rumiankowa, miętowa (posiadają właściwości odkażające). Jeżeli przyjęcie leków będzie konieczne należy dobierać je bardzo starannie – po konsultacji z lekarzem lub farmaceutą i po poinformowaniu go o fakcie karmienia dziecka (to pozwoli wybrać takie leki, dla których laktacja nie jest przeciwwskazaniem).