Zima – czy taka zła? Dobry wpływ zimowego spaceru

Gdy przychodzi zima, stajesz przed dylematem – kiedy wyjść z niemowlakiem na pierwszy spacer, gdzie się udać, w jaki sposób przygotować?

dzieci na sankach


Podziel się na


Zastanawiasz się, jak długo należy przebywać na świeżym powietrzu oraz jak odpowiednio ubrać dziecko. Kiedy jednak wolimy oglądać, jak mróz maluje na szybach piękne wzory niż marznąć na zewnątrz, pamiętajmy, że zimowe spacery to właśnie to, czego potrzebuje nasz brzdąc.

Czasomierz zimowy

Podczas gdy latem z maluchem można wyjść na pierwszy spacer praktycznie już po kilku dniach, czas, jaki musi upłynąć od narodzin do pierwszego spaceru w zimie musimy mierzyć w tygodniach. Konieczne jest niestety przyzwyczajanie dziecka do niskich temperatur i różnicy pomiędzy temperaturą panującą w domu a tą na zewnątrz. Najlepszym rozwiązaniem jest werandowanie – brzdąca należy ciepło ubrać i otworzyć okno na około piętnaście minut, z dnia na dzień wydłużając czas, który dziecko będzie spędzać przy otwartym oknie. Po trzech tygodniach przygotowań możemy wyjść w przestrzeń „pozadomową” – pod warunkiem dobrej pogody – na początku na około piętnaście minut. Jeśli temperatura spadła poniżej 10 stopni C lub mamy do czynienia z silnym wiatrem (który bardzo wychładza i jest decydującym czynnikiem dla tak zwanej „temperatury odczuwalnej”) albo opadami śniegu, odłóżmy spacer na inny dzień. Także obfite opady deszczu w okresie jesienno-zimowym stanowią poważny problem – w powietrzu unosi się wtedy dużo grzybów, co może zagrażać zdrowiu malucha.

Czego potrzebujesz?

Zimą dziecko musimy odpowiednio ciepło ubrać, a więc wyposażmy je w śpiochy, kaftanik, rajstopki, skarpetki – wszystko to powinien przykryć kombinezon, a wśród dodatkowych akcesoriów nie możemy zapomnieć o rękawiczkach i czapce. Przed samym wyjściem posmarujmy twarz bobasa kremem ochronnym i oczywiście zmieńmy pieluchę, bo wyjście z mokrą grozi przeziębieniem. Nie używajmy kremów nawilżających, bo mogą zwyczajnie zamarznąć na buzi dziecka. Co więcej, należy zastanowić się nad stosowaniem u brzdąca poniżej szóstego miesiąca życia kremów zawierających filtry przeciwsłoneczne, ponieważ istnieje obawa, że mogą one utrudnić wchłanianie witaminy D. Do wózka weźmy śpiwór i rozłóżmy kocyk.

dziecko w kombinezonie w zimie

Na cebulkę

Jeżeli w trakcie przejażdżki wózkiem niemowlę płacze, sprawdź tego przyczynę – najprawdopodobniej jest mu zbyt ciepło lub za zimno. Jeśli maluch już chodzi, ubieraj go ”na cebulkę”. Generalnie dziecko, które jeszcze nie jest w stanie samodzielnie chodzić, powinno mieć na sobie o jedną warstwę ubrania więcej niż opiekun. Kolejne warstwy uzależnij od pogody – ciepły sweterek na lżejsze mrozy, gruby kombinezon na syberyjskie mrozy. W ten sposób zabezpieczysz malucha przed zimnem – uważaj jednak, żeby szalik nie dotykał buzi dziecka, ponieważ może to spowodować odmrożenie buzi. Co ważne, zbyt dopasowane buciki spowodują, że maluch szybko będzie marzł, więc lepiej żeby miał w nich trochę luzu.

W zdrowym ciele

Zimowe spacery hartują – dzięki nim maluchy stają się odporniejsze. Pamiętaj, jeśli brzdąc ciągle przebywa w nagrzanym, niewietrzonym pomieszczeniu o suchym powietrzu, może być bardziej narażony na infekcje niż dzieci, które spędzają czas na wolnym powietrzu. Maluchy chowane „pod kloszem” są z reguły bardziej wrażliwe i podatne na wirusy, mniej odporne od rówieśników. Tymczasem przegrzanie dziecka podczas spaceru jest równie groźne jak wyziębienie i prowadzi do przeziębienia. Spacer uodparnia i dotlenia dziecko, oczyszczając jego drogi oddechowe z drobnoustrojów, wzmaga apetyt i – jeśli maluch chodzi – stymuluje rozwój mięśni i kości, a także poprawia krążenie, czego efektem jest zdrowie i spokojny sen naszego brzdąca. Nie zapominajmy, że olbrzymia ilość nowych widoków, doświadczeń i dostarczanych przez spacer wrażeń znakomicie stymuluje rozwój psychiczny okresu niemowlęcego.