Zrosty po cesarce

Mimo, że sam poród za pomocą cesarskiego cięcia nie jest dla rodzącej bolesny, powikłania będące jego konsekwencją mogą być odczuwane przez świeżo upieczoną mamę na długo po jego zakończeniu.

kobieta w bieliźnie oplątana kablem ze zrostami po cesarce


Podziel się na


Jednym z takich powikłań są zrosty. Dlaczego powstają i jak je leczyć? No i co najważniejsze – czy można ich uniknąć?

Zrosty, czyli…

Zrosty to przykra konsekwencja, z którą trzeba się liczyć w przypadku każdego zabiegu operacyjnego, a takim przecież jest cesarskie cięcie. Zrosty powstają na skutek niewłaściwego gojenia się rany powstałej w wyniku przecięcia jamy brzusznej, a określamy w ten sposób nieprawidłowe połączenia między tkankami i narządami wewnętrznymi.

Tworzą się one nie tylko w miejscu samego nacięcia, ale także w jego okolicach, a więc na zdrowych wcześniej tkankach. Tym samym tkanki i narządy, które nie powinny być połączone, zrastają się ze sobą. Szacuje się, że takie powikłanie po zabiegu cc dotyczy ponad połowy rodzących kobiet.

kobieta ze zrostami po cesarce

Nie tylko zrosty

Samo powstanie zrostów to jedna kwestia. Druga to przykre objawy, będące ich konsekwencją. To w szczególności:

  • nawracający silny ból w jamie brzusznej, nieprzyjemne skurcze, wzdęcia, zaparcia,
  • ból miednicy,
  • zapalenie pęcherza,
  • ból w czasie współżycia,
  • dodatkowe utrudnienia w przypadku konieczności późniejszych operacji wewnątrz jamy brzusznej,
  • komplikacje w czasie kolejnego cesarskiego cięcia (mogą utrudnić wyjęcie płodu z łona matki),
  • zaburzenia owulacji,
  • jeśli zrosty pojawiły się w obrębie macicy – problemy z zajściem w kolejną ciążę (istnieją podejrzenia, że blisko 20 proc. przypadków niepłodności związanych jest właśnie z obecnością zrostów).

Jeśli zrosty doprowadziły do zwężenia jelita i będącej efektem tego niedrożności, konieczne jest poddanie się kolejnemu zabiegowi, którego celem jest przywrócenie ich prawidłowego stanu.

kobieta ze zrostami po cesarce

Czy zrostów można uniknąć?

Można zrobić wszystko, by nie doszło do ich powstania, ale niestety, sama kobieta nie jest w stanie tego dopilnować – ich ryzyko zmniejszyć może jedynie profesjonalizm wykonującego zabieg personelu medycznego. Szansę na to daje w szczególności niezwykle delikatne i ostrożne obchodzenie się z tkankami wokół nacięcia (czyli oszczędzanie tkanek, które nie są przedmiotem operacji), zadbanie o jak najmniejszy obszar niedokrwienia, używanie syntetycznych szwów, które powodują znacznie mniejszy odczyn tkankowy oraz substancji i metod barierowych zapobiegających powstawaniu zrostów (np. preparatów z kwasem hialuronowym).

Niestety, skorzystanie z takich dodatkowych środków nie jest refundowane – jeśli rodząca chciałaby z nich skorzystać, musi za nie zapłacić z własnej kieszeni, a koszt niestety nie jest mały (to wydatek rzędu kilkaset złotych). Nadzieję na uniknięcie zrostów daje także maksymalnie najszybsze szybkie zamknięcie jamy otrzewnej po zabiegu (zapobiega to jej wysychaniu). Ze swojej strony świeżo upieczona mama powinna odpowiednio dbać o ranę, powstałą po zabiegu.